Kuźnia projektów

E-wsparcie dla seniorów

Od roku trwa pilotażowy projekt „Z@opiekowani…”, którym objęto 50-osobową grupę warszawskich seniorów. Uczestnicy otrzymali tablety, noszą też opaski z czerwonym przyciskiem SOS, który mogą wcisnąć w sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia.

Pani Basia już kilka razy wezwała pomoc za pośrednictwem opaski, którą od grudnia 2017 r. nosi na przegubie ręki. Często się przewraca i nie może wstać. A że mieszka sama, nie ma jej kto pomóc. Dzięki alarmowi w opasce sygnał błyskawicznie dociera do centrum teleopieki. Gdy zdarzyło się to po raz pierwszy, teleopiekun, który odebrał sygnał, od razu skontaktował się z nią i ustalił, w jakim jest stanie. Następnie zadzwonił do jej syna i poprosił, by pojechał pomóc mamie wstać. Równocześnie jednak włączył się alarm w centralce. Ten usłyszała sąsiadka pani Basi i dotarła z pomocą jeszcze przed przybyciem syna. Nie wyobrażam sobie teraz życia bez opaski. Zadaję sobie pytanie, co by było, gdybym jej nie miała – mówi pani Basia.

50 z@opiekowanych

Pani Basia należy do grupy 50 uczestników projektu, który warszawskim seniorom zapewnia kompleksową opiekę z wykorzystaniem nowych technologii. Kompleksową, bo seniorzy otrzymują nie tylko elektroniczne opaski i tablety, ale też stałą pomoc profesjonalnych opiekunów i – w razie potrzeby – także wolontariuszy. Projekt trwa od ponad roku, seniorzy sześć miesięcy temu dostali urządzenia, które będą testowane do połowy maja 2019 r.

Opaska z przyciskiem SOS, fot. Mirosław Sosnowski
Opaska z przyciskiem SOS, fot. Mirosław Sosnowski

Elektroniczni strażnicy

Warszawscy seniorzy testują dwa różne zestawy do teleopieki. Osoby niewychodzące z domu otrzymały wodoodporną opaskę z przyciskiem SOS i specjalną centralkę telefoniczną, która umożliwia dwustronną komunikację z dwoma wybranymi przez seniora numerami telefonu (np. kimś z rodziny lub opiekunką), z centrum teleopieki oraz z Miejskim Centrum Kontaktu Warszawa 19115. Posiada też funkcję przypominającą o konieczności zażycia leków. Drugi zestaw otrzymali seniorzy poruszający się samodzielnie. Składa się on z tabletu i opaski z przyciskiem SOS, GPS, detektorem upadku, z funkcją monitorowania tętna oraz przypominania o zażyciu leków. Opaska działa podobnie jak telefon – umożliwia kontakt z centrum teleopieki oraz odbieranie połączeń. Seniorzy otrzymali również tablety. – To są urządzenia we wzmocnionej obudowie, odporne na upadek lub kurz. Są one również wyposażone w przycisk SOS, ale przede wszystkim mają aktywizować seniorów i pełnić funkcję integracyjną – podkreśla Małgorzata Nawrot, koordynatorka projektu „Z@opiekowani…”. Tablety są podłączone do internetu, mają zainstalowane aplikacje, dzięki którym ich użytkownicy mogą ćwiczyć pamięć, prowadzić rozmowy przez Skype’a i rozwijać swoje zainteresowania. – Jedna z uczestniczek, miłośniczka ptaków, korzysta na przykład z aplikacji Ptaki Wisły Warszawskiej. Może w ten sposób słuchać ich śpiewu – mówi Małgorzata Nawrot.

Smart seniorzy

Pani Marii, mieszkającej na Saskiej Kępie, jeszcze rok temu nie przyszłoby do głowy, że będzie korzystać z nowinek technologicznych. – Do tej pory nawet telefon komórkowy wykorzystywałam tylko do dzwonienia, a dzięki temu projektowi przeszłam z XIX wieku od razu do wieku XXI – mówi. Pani Maria testuje drugi zestaw – opaskę i tablet. Na początku miała duże obawy i – jak sama przyznaje – podchodziła do komputera jak pies do jeża. Wystarczyło jednak kilka spotkań z wolontariuszem, który pokazał jej, jak korzystać z urządzenia, i teraz tablet to jej ulubiony sprzęt w domu. – Oglądam na nim filmy, czytam gazety, a przede wszystkim słucham muzyki. Jestem miłośniczką muzyki poważnej i opery, a skromna emerytura nie pozwala mi na wizyty w filharmonii. Na tablecie mogę za to słuchać do woli – zachwyca się pani Maria. Większość seniorów, którzy uczestniczą w projekcie, miała obawy przed korzystaniem z urządzeń.

Maria Janicka, fot. Mirosław Sosnowski
Maria Janicka, fot. Mirosław Sosnowski

– To są starsze osoby i często mają lęk przed nowymi technologiami, zwłaszcza na początku. Boją się, że to jest drogie, a oni coś zepsują albo że korzystanie z nich będzie zbyt skomplikowane. Trzeba ich przekonywać i zachęcać – mówi Małgorzata Nawrot. Sprzęt jest ubezpieczony, a inne opory seniorzy przełamują pod życzliwym okiem wolontariuszy. Większość pochodzi z innego projektu, tj. „Zaloguj i pomagaj – Warszawa dla seniora” oraz miejskich projektów dotyczących edukacji cyfrowej osób starszych. Uczą swoich podopiecznych obsługi tabletu, pokazują, jak korzystać z internetu. I nie zawsze są to młodzi ludzie – część z nich to również seniorzy. Stanowią więc najlepszy dowód na to, że nowe technologie nie są zarezerwowane tylko dla młodych.

Nie tylko opieka

Uczestnicy projektu chwalą opaski, dzięki którym czują się bezpiecznie, oraz tablety, które pozwalają im aktywnie i przyjemnie spędzić czas. Jednak najwięcej komplementów zbierają opiekunowie. Projekt zapewnia seniorom profesjonalne usługi opiekuńcze. Do ich domów przychodzą opiekunowie, którzy pomagają w codziennych czynnościach: sprzątaniu, robieniu zakupów, przygotowaniu posiłków. – Seniorzy są w bardzo różnej sytuacji – życiowej i zdrowotnej. I wymagają różnego poziomu opieki: niektórzy tylko asysty, inni pełnej pielęgnacji, łącznie z kąpielą czy zmianą pampersa – mówi Iwona Kossakowska ze Stowarzyszenia Niepełnosprawni dla Środowiska EKON, która czuwa nad pracą opiekunek i opiekunów. Opiekunowie chodzą też z podopiecznymi na spacery, czytają im, rozmawiają z nimi. I właśnie rozmowa jest tym, czego seniorzy są najbardziej spragnieni. – Część naszych podopiecznych to tzw. niewolnicy czwartego pietra – osoby mieszkające same, często na wysokich piętrach, w blokach i kamienicach bez windy, ze względów zdrowotnych niemogący samodzielnie wychodzić z domu, pozbawieni kontaktu z ludźmi – mówi Małgorzata Nawrot, koordynatorka projektu. – To są często osoby bardzo samotne, mieszkają same. Więzi sąsiedzkie zanikają, wokół mieszkają młodzi ludzie zajęci pracą i własnymi sprawami. A – jak powiedziała jedna z uczestniczek – z telewizorem nie da się porozmawiać. Mamy seniora, który bardzo lubi śpiewać i razem z opiekunem sobie śpiewają – dodaje Iwona Kossakowska. Kilkugodzinne spotkania z opiekunami są dla nich bardzo ważne. Nic dziwnego, że między seniorami i opiekunami rodzą się więzi emocjonalne. Nierzadko wynikają z tego prawdziwe dramaty, gdy jednego opiekuna trzeba z jakiegoś powodu zastąpić innym. Opiekunowie bywają tak samo niezastąpieni jak elektroniczne opaski. Już kilka razy wzywali pomoc, m.in. do stanu przedudarowego, próby samobójczej czy do seniora cukrzyka, który wziął podwójną dawkę insuliny.

Zestaw ratunkowo-rekreacyjny dla seniorów, fot. Mirosław Sosnowski
Zestaw ratunkowo-rekreacyjny dla seniorów, fot. Mirosław Sosnowski

Nadciąga „srebrne tsunami”

Co czwarty mieszkaniec Warszawy ma ponad 60 lat – to prawie półmilionowa społeczność. A z roku na rok seniorów będzie coraz więcej – demografowie mówią wręcz o „srebrnym tsunami”. Starzejące się społeczeństwo to wielkie wyzwanie. Trzeba zrobić wszystko, by starsi ludzie mogli być jak najdłużej samodzielni, by mogli żyć aktywnie i godnie. Dlatego też potrzebne są przemyślane i innowacyjne działania, takie jak choćby projekt „Z@opiekowani…”. Koncepcja ulepszenia systemu usług opiekuńczych w Warszawie, dzięki wykorzystaniu narzędzi teleinformatycznych, której jedną z części składowych jest realizacja projektu „Z@opiekowani…”, została doceniona w konkursie Smart 50 Awards. Miasto Stołeczne Warszawa znalazło się w gronie 50 finalistów konkursu. Organizator – amerykańska fundacja Smart Cities Connect – docenił kompleksową pomoc seniorom z wykorzystaniem nowoczesnych technologii.

Monika Wierżyńska

Projekt: Z@opiekowani – kompleksowe wsparcie osób niesamodzielnych w m.st. Warszawie
Działanie: 9.2 Usługi społeczne i usługi opieki zdrowotnej
Całkowita wartość projektu: 977 tys. zł
Dofinansowanie z RPO WM: 908 tys. zł